poniedziałek, 18 czerwca 2007
"Non, je ne regrette rien" - "Nie, nic a nic, nie żałuje niczego" - Edith Piaf

Wersja oryginalna:

Non! Rien de rien ...
Non! Je ne regrette rien
Ni le bien qu'on m'a fait
Ni le mal tout ça m'est bien égal!

Non! Rien de rien ...
Non! Je ne regrette rien...
C'est payé, balayé, oublié
Je me fous du passé!

Avec mes souvenirs
J'ai allumé le feu
Mes chagrins, mes plaisirs
Je n'ai plus besoin d'eux!

Balayés les amours
Et tous leurs trémolos
Balayés pour toujours
Je repars à zéro ...

Non! Rien de rien ...
Non! Je ne regrette nen ...
Ni le bien, qu'on m'a fait
Ni le mal, tout ça m'est bien égal!

Non! Rien de rien ...
Non! Je ne regrette rien ...
Car ma vie, car mes joies
Aujourd'hui, ça commence avec toi!

i literalne tłumaczenie jakie udało mi się wyszperać w sieci:

nie, nic a nic, nie, nie żałuję niczego
ani dobra, które mi uczyniono, ani zła, juz jest mi wszysko jedno

nie, nic a nic, nie, nie żałuję niczego
to splacone, zamiecione, zapomniane, nie obchodzi mnie przeszłość

rozpaliłam ogień moimi wspomnieniami
moje troski, moje przyjemności, juz ich nie potrzebuję

wymiecione miłości i drzenie ich głosu
wymiecione na zawsze, zaczynam znów od zera

nie, nic a nic, nie, nie żałuję niczego
ani dobra, które mi uczyniono, ani zła, juz jest mi wszysko jedno

nie, nic a nic, nie, nie żałuje niczego
bo moje życie, moje radości zaczynają się dziś z tobą
środa, 13 czerwca 2007
"Zrób, co możesz" - Marcin Kydryński
Ważka ma trzysta tysięcy luster w oku, uwierz w to.
Jakże banalne jest wobec tego cudu, nasze zło. 
Jesteś tutaj zaledwie chwilę, jedyny raz zjawiasz się. 
Zrób co możesz, ale nie tyle, by cię ktoś zapamiętał źle. 
Pozwól sobie na dar zdumienia, a znajdziesz sens, ufaj mi.
Zrób, co możesz, by Twe istnienie było cenne jak kropla krwi.

Światło z odległej mgławicy gna tu sto milionów lat. 
Czy mija w drodze tysiące światów lepszych, niż ten świat? 
Jesteś tutaj zaledwie chwilę, jedyny raz zjawiasz się. 
Zrób co możesz, ale nie tyle, by cię ktoś zapamiętał źle. 
Pozwól sobie na zachwycenie, a znajdziesz sens, ufaj mi.
Zrób, co jeszcze masz do zrobienia I cicho zamknij za sobą drzwi…
Wciąż nie za późno jest na odkrycie, które zmieni Cię: 
że Ty i ważka to jedno życie. Dbaj o swoją część.
niedziela, 13 maja 2007
"Baranek" - Kult
Ach ci ludzie, to brudne świnie
co napletli o mojej dziewczynie
jakieś bzdury o jej nałogach
to po prostu litość i trwoga
tak to bywa, gdy ktoś zazdrości
kiedy brak mu własnej miłości
plotki płodzi, mnie nie zaszkodzi żadne obce zło
na mój sposób widzieć ją

Na głowie kwietny ma wianek
w ręku zielony badylek
a przed nią bieży baranek
a nad nią lata motylek

Krzywdę robią mojej panience
opluć chcą ją podli zboczeńcy
utopić chcą ją w morzu zawiści
paranoicy, podli sadyści
utaplani w brudnej rozpuście
a na gębach fałszywy uśmiech
byle zagnać do swego bagna, ale wara wam
ja ją przecież lepiej znam

Na głowie kwietny ma wianek
w ręku zielony badylek
a przed nią bieży baranek
a nad nią lata motylek

Znów widzieli ją z jakimś chłopem
znów wyjechała do St. Tropez
znów męczyła się Boże drogi
znów na jachtach myła podłogi
tylko czemu ręce ma białe
chciałem zapytać, zapomniałem
ciało kłoniąc skinęła dłonią wsparła skroń o skroń
znów zapadłem w nią jak w toń

Na głowie kwietny ma wianek
w ręku zielony badylek
a przed nią bieży baranek
a nad nią lata motylek

Ech, dziewczyna pięknie się stara
kosi pieniądz, ma Jaguara
trudno pracę z miłością zgodzić
rzadziej może do mnie przychodzić
tylko pyta kryjąc rumieniec
czemu patrzę jak potępieniec
czemu zgrzytam, kiedy się pyta czy ma ładny biust
czemu toczę pianę z ust?

Na głowie kwietny ma wianek
w ręku zielony badylek
a przed nią bieży baranek
a nad nią lata motylek.
sobota, 28 kwietnia 2007
"Niech żyje bal!" - Agnieszka Osiecka
Życie kochanie trwa tyle co taniec
fandango, bolero, be-bop
manna, hosanna, różaniec i szaniec
i jazda i basta i stop.

Bal to najdłuższy na jaki nas proszą,
nie grają na bis, chociaż żal,
zanim wiec serca upadłość ogłoszą
na bal, marsz na bal

Szalejcie aorty, ja idę na korty
Roboto ty w rękach się pal
Miasta nieczułe mijajcie jak porty
Bo życie, bo życie to bal

Bufet jak bufet jest zaopatrzony
Zależy, czy tu, czy gdzieś tam
Tańcz póki żyjesz i śmiej się do żony
I pij... zdrowie dam!

Niech żyje bal!
Bo to życie to bal jest nad bale!
Niech żyje bal!
Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
Orkiestra gra!
Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
Dzień warty dnia!
A to życie zachodu jest warte!

Chłopo-robotnik jak boa grzechotnik
z niebytu wynurza się fal,
wiedzie swa mamę i tatę, i żonkę,
i rusza, wyrusza na bal.

Sucha kostucha - ta Miss Wykidajło
wyłączy nam prąd w środku dnia.
Pchajmy wiec taczki obłędu, jak Byron,
bo raz mamy bal!

Niech żyje bal...
sobota, 24 marca 2007
"Do Not Go Gentle Into That Good Night" - Dylan Thomas
Do not go gentle into that good night,
Old age should burn and rave at close of day;
Rage, rage against the dying of the light.

Though wise men at their end know dark is right,
Because their words had forked no lightning they
Do not go gentle into that good night.

Good men, the last wave by, crying how bright
Their frail deeds might have danced in a green bay,
Rage, rage against the dying of the light.

Wild men who caught and sang the sun in flight,
And learn, too late, they grieved it on its way,
Do not go gentle into that good night.

Grave men, near death, who see with blinding sight
Blind eyes could blaze like meteors and be gay,
Rage, rage against the dying of the light.

And you, my father, there on that sad height,
Curse, bless, me now with your fierce tears, I pray.
Do not go gentle into that good night.
Rage, rage against the dying of the light.