Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
piątek, 05 czerwca 2009
"Mały Książe" - Antoine de Saint-Exupery

ostatnio w moje ręce trafiła płyta ze słuchowiskiem "Małym Księciem" czytana przez Michała Żebrowskiego i dzieci: Albert, Kinga, Krystian, dwóch Tomków, Wit, Julia, Bartosz, dwóch Mateuszów, Marta, dwie Ole, Beniamin i Karol.
i co ciekawe o ile Michał czyta świetnie o tyle dzieci nadają charakter temu wydawnictwu i wspaniały koloryt - bez to wydawnictwo byłoby mimo wszystko blade i pozbawione wigoru i humoru dziecięcego.
warto wspomnieć, że część z dochodu ze sprzedaży jest przeznaczona na potrzeby świetlic "Promyk Dnia".

sobota, 28 lutego 2009
"Fast Food Nation" by Eric Schlosser

książka "Fast Food Nation" napisana przez Eric Schlosser może lekko przestraszyć stałych bywalców McKnajp i miłośników żarcia spod znaku dwóch złotych łuków czy "podobnych" znaków, które utkwiły tak głęboko w naszej świadomości, że nie zdajemy sobie z tego sprawy.

wtorek, 30 grudnia 2008
"Until I Find You" - John Irving

kolejna książka John Irvinga za mną, kolejna niezwykła książka. tym razem była to jego ostatnia pozycja o tytule "Until I Find You".

nie ukrywam, że czas lektury przypadł na dość burzliwy moment i wiele zmian w moim życiu stąd też ta książką musiała odleżeć swoje. wracałem do niej parę razy, parę razy byłem przez nią pokonany (i przez życie), ale finalnie udało mi się dobrnąć szczęśliwie do końca.

niedziela, 13 lipca 2008
"Prozac Nation. Young and Depressed in America: A Memoir" - Elizabeth Wurtzel

niezależnie co by się chciało napisać o tej książce to będzie za mało, bo tak naprawdę niezależnie ile by się chciało pisać o bólu, o udręce, o upodleniu jakie niesie ze sobą depresja to i tak będzie za mało. wydaje mi się, że jest to dobry kierunek, bo często spotykając się z takim ludźmi kwitujemy ich określeniami "świr" czy "wariat". jest to takie proste i szybkie.
podłoże depresji jest tak skomplikowane jak sama choroba i dopiero tutaj widać jak cienka jest granica pomiędzy normalnością i szaleństwem, jak łatwo i nieuchronnie autorka-bohaterka przekracza tą granicę.

książka właściwie jest przygnębiająca i niszcząca w swojej treści, ale z tego płynie jej realizm. właściwe to parę razy miałem zamiar zrezygnować z jej czytania, ale przemogłem się. myślę, że dla końcowej części warto było walczyć, bo tej nieskończonej nocy wyłania się dzień, który co prawda jest podszyty prozac'iem, ale mimo wszystko to dzień.
bohaterka jest jedną z pierwszych osób, które zaczęły testować ten ów "cudowny specyfik" na którym funkcjonuje ogromna rzesza ludzi, a lekarze przepisują go tak jak witaminy. o ile w przypadku Lizy jest on niezbędny do codziennego funkcjonowania o tyle ludzie często uciekają od rzeczywistych problemów.

książka wspaniale rysuje przyczyny rozchwiania Lizy i genezę jej choroby, która ma źródło w rodzinie rozbitej nim miała szansę zaistnieć - w matce z takim a nie innym podejściem do życia, w ojcu, który nie dorósł do roli jaką przyszło mu pełnić. zastanawiające jest, że Liza mimo losu jaki jej przypadł nie jest osobą przeciętną - obdarzona bardzo dobrą pamięcią, talentem do pisania i pracowitością, kiedy jest zdrowa.

ważną i istotną rzeczą jest fakt jak otaczający świat podchodzi do bohaterki - jest pewna pula osób, które wytrwały z nią (i to jest niewątpliwy plus dla nich), ale jest duża pula ludzi, który pojawiali się "na chwilę" i znikali - gro znajomości poraża swoją powierzchownością i banalnością. to jest znak tych czasów i nieumiejętność budowania relacji już dawno stała się faktem nie tylko i tam "za oceanem", ale i tutaj - ludzie porażają swoją "płaskością", błahością i prymitywizmem swoich wyborów, które okaleczają otaczający świat, mimo pozornej mądrości i inteligencji. "Mac Świat" stał się naszym udziałem.

czy warto tą książkę przeczytać?
jeśli czytelniku nie boisz się zanurzyć w świat, który jest ucieleśnieniem koszmarów, który bywa czarny jak najczarniejsza noc, który autentycznie może przerażać; jeśli chcesz poznać część myśli osoby chorej na depresję, jeśli chcesz spróbować zrozumieć tą chorobę, jeśli chcesz ... to warto. dla mnie była to lektura budująca, warta czasu poświęconego jej. może warto nadmienić, że w "tym świecie" pojawiają się liczne odniesienia do poezji Bruca Springsteena, do Boba Dylana, do Sylvii Plath i są one genialnym dopełnieniem całości.

sobota, 05 lipca 2008
"Inny punkt widzenia. Tom II" - Grzegorz Miecugow

po dwóch latach pojawiła się 2. część "Innego punktu widzenia".
tak jak pierwsza cześć tak i ta nie zawiodła. znowu stykamy się z gawędziarskim stylem Grzegorza, znowu rozmówcy rzucają dużo pozytywnego światła na swoje życie, na otaczający nas świat: na ludzi, na kulturę, na film, na naukę, na teatr.

niedziela, 08 czerwca 2008
"The Magician's Nephew" by C.S.Lewis, czyli ...

pierwsza część "The Chronicles of Narnia".

na ekranach kin możemy teraz obejrzeć czwartą cześć "Opowieści z Narnii" - "Książe Kaspian", a mi się zapragnęło na nowo wyruszyć ku przygodzie, ale w języku oryginalnym.

tutaj właśnie stajemy pierwszy raz twarzą w twarz z Narnią, z jej genezą, z Lwem Aslanem, z tym skąd się wzięła Biała Czarownica, skąd się wzięło w Narnii zło.

nie chciałbym opowiadać treści, bo uważam, że każdy niezależnie od wieku powinien sięgnąć po cały siedmioksiąg mimo, że jest to książka przeznaczona dla dzieci.
z ciekawych rzeczy warto nadmienić, że Lewis był przyjacielem Tolkiena i nie sposób nie zauważyć podobieństw między oboma światami, choć ten z "Władcy Pierścieni" jest bardziej skomplikowany, natomiast ten tutaj jest bardziej skrojony pod dzieci, co nie znaczy, że błahy i nudny. jest zaskakujący, barwny, nowy - inny. zwierzęta zyskują swoją osobowość i swój wymiar.
na pewno jest to świat bajkowy, ale nie słodki i idylliczny, ale skażony złem, skażony obecnością człowieka. ważne jest to, że to człowiek niesie często zło, ale to i człowiek aktywnie pomaga zwalczać to zło - świadczy to o naszym niewątpliwym dualizmie i naszej chęci do balansowania na krawędzi przepaści zła i dobra.
na szczęście wygrywa dobro.

niedziela, 04 maja 2008
"Czeluść" - Maciej Kuczyński

tym razem nie literatura piękna, ani literatura lekka wpadła w moje ręce, ale książka faktograficzna z jednej z moich ulubionych serii: "dookoła świata".

o czym opowiada "Czeluść"?
rzecz jest o wyprawach do jaskiń na trzech kontynentach:

  • Goufree Berger we Francji,
  • Selwa Indian Lakandonów w Meksyku,
  • Sontano de San Agustin.

bohaterowie poruszają się wgłąb ziemi, walczą z warunkami atmosferycznymi, dżunglą, ze zmęczeniem i ze śmiercią.

książka ma wyraźny podział na 3 części, bo w sumie "ruszamy" w trzy miejsca oddalone w czasie i przestrzeni razem z uczestnikami wypraw. wyprawy opisane nie miałbym szans i ciężko byłyby wykonywalny gdyby uczestnicy nie umieli pracować w grupie. zaufanie do osoby z którą się idzie graniczy z rozsądkiem, bo tak naprawdę ludzie w ramach grupy muszą być jedną osobą i znać tych z którymi idą jak samych siebie.

najbardziej dramatyczna jest część 3 trzecia gdzie dochodzi do wypadku a w jego następstwie do pełnej poświęceń akcji ratowniczej trwającej 6 dni. jeden z uczestników spada ze ściany i uszkadza sobie przy tym kręgosłup. do uratowania go pojawia się w szybkim czasie parę ekip z różnych krajów - ogromna solidarność.
akcja kończy się sukcesem i człowiek który uległ wypadkowi - Józef Cuber żyje do dziś i ... "Od tych wydarzeń upłynęło siedemnaście lat. Józef Cuber po krótkim okresie rekonwalescencji podjął niezwykle aktywne życie. Choć musi się poruszać na wózku, uczestniczył w wyprawie alpinistycznej do Patagonii w Argentynie, a następnie w azjatyckim Karakorum.
Mieszka na Śląsku, gdzie kieruje własnym przedsiębiorstwem budowlanym, zatrudniającym pięćdziesiąt osób. Prowadzi samochód, a jego dzień pracy zaczyna się o godzinie 5.30 i trwa do 23.00."
.

myślę, że warto sięgnąć po tą książkę niezależnie czy jest się fanem jaskin czy się nim nie jest - niesie ona w sobie ważny przekaz i zawarte jest w niej wiele ważnych myśli.

sobota, 01 marca 2008
"man and wife" - tony parsons

druga część (sequel) książki "man and boy" tony'ego parsons.

ci sami bohaterowie i ... te same lub podobne problemy - życie kołem się toczy, przybywa lat i widać różnice pomiędzy przed trzydziestką i po trzydziestce - życie zmienia swój kolor, zmienia swoją barwę, zmieniają się oczekiwania. dobrze kwituje to stwierdzenie matki bohatera, która bardzo dużo przeszła: "When you're young you say - I love you because I need you. When you're old it's - I need you because I love you.. Big difference." (tłum. "Kiedy jesteś młody mówisz: Kocham Cię ponieważ potrzebuję Cię. A kiedy lat Ci przybywa - Potrzebuję Cię ponieważ Cię kocham. DUŻĄ RÓŻNICA.").

nie chce opowiadać tej książki, bo ją trzeba przeczytać.
życie toczy się tutaj trochę na miarę dzisiejszych telenowel, bo opowiada o zwykłym życiu i zwykłych problemach. niezwykłe są rozwiązania i powiedziałbym nawet nie przystające do tego co oferuje nam dzisiejszy świat, czyli zamiast próbować szukać przyczyny i naprawiać KUP NOWE I WYRZUĆ STARE - prościej, taniej i szybciej.

książka pokazuje też niezwykła rolę wybaczenia w życiu człowieka. i nie chodzi tu o jakieś chrześcijańskie, czy buddyjskie filozofie, ale o to, że bycie w zgodzie z drugim człowiekiem uzdrawia, bo prowadzi do harmonii ciała i ducha.

książkę polecam jako przyjemne czytadło z którego można się sporo dowiedzieć o sobie. całość umila przyjemny i żywy język jakim posługuje się autor (liczę, że w przekładzie ten rytm został zachowany).

piątek, 29 lutego 2008
"Cała jaskrawość" - Edward Stachura

czytaliście "Całą jaskrawość" Edwarda Stachury?

książka to zaskakująca. czym? chyba właśnie ową "Całą jaskrawością", nie ma tam niczego na próbę, wszystko dzieje się całymi garściami, jak bierzemy się za bary to z nieskończonym i niepokonanym przeciwnikiem - "śmiercią", jak żyjemy to tak, aby każda godzina była całym dniem. temu wszystkiemu towarzyszy nieskończony zapał do życia taki jaki się ma w młodości, kiedy chce się góry przenosić, a który odlatuje wraz z wiekiem.
jak na młodość przystało nie ma stagnacji - wiele dzieje się w drodze, jest wiele rozmów o wielkich tematach.

a wszystko to podane na tacy czystego, prostego i pięknego języka.

jeśli ktoś lubi Stachurę to na pewno to przeczytał, ale czy zwykły człowiek to strawi? może być problem, ale spróbować nie zaszkodzi.

sobota, 26 stycznia 2008
"man and boy" - tony parsons

książka ta zwykła wydawałoby się, bo opowiada o zwyczajnym życiu. właściwie to takie lekkie czytadło napisane dość prostą angielszczyzna.
po co w takim razie po nią sięgnąłem? ja czytam właściwie wszystkie książki (oprócz totalnych wynalazków - choć w ramach nauki angielskiego to jestem gotów na poświęcenie się przeczytania i romansidła czy "Brigitte Jones"). książka ta jednakże niesie ze sobą dość wartościową warstwę.

harry silver jest szczęśliwym trzydziestolatkiem, któremu chyba nic nie brakuje do szczęścia - wspaniała rodzina, kochana żona, dziecko, mieszkanie, bardzo dobra praca, fajny samochód. skoro jest taki szczęśliwy to o czym tu pisać? zawsze jest tak, że jak jest szczęście to "coś" musi przyjść i skonsumować dużą część tego szczęścia. i tak tu się dzieje.
bardzo przelotny romans przekreśla kawał jego szczęścia. co dalej się dzieje? warto przeczytać, bo cała historia jest mocno nie tuzinkowa mimo wszystko i rzuca światło na mechanizmy działania współczesnych nam ludzi.

właściwie to ta książka jest przeciwagą dla ostatniego mojego wpisu o filmie "Malowany Welon" - tam permanetnie zdradzała żona, a tu zdradza mąż. obie historie dzieli blisko sto lat. wniosek z tego płynie takie, że ludzie jak świat, światem zdradzali i będą zdradzać. właściwie to szczęście, które przychodził łatwo i niepostrzeżenie jest takim szczęściem, które i łatwo stracić, albo nawet łatwo go nie zauważyć.
często zauważam, że "lepsze jest wrogiem dobrego". nie tylko w moim życiu, ale i w życiu ludzi, którzy mnie otaczają. dziwne prawda? niewątpliwie jest to wpisane w nasze ego, że nie wiem kiedy się zatrzymać i zachłannie biegniemy za czymś co nie jest tego warte - chcemy zbyt wiele i w efekcie wszystko tracimy. nie umiemy się wyzbyć naszego egoizmu i naszej pychy.

 
1 , 2 , 3 , 4