Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
sobota, 17 stycznia 2009
"Bo warto być dobrym ..."

banalne słowa i proste. prawie truizm.
ale czy na pewno?

jakoś tak jest, że jak się otwiera portale z wiadomościami np. nasza lokalna: gazeta.pl czy coś światowego: http://news.bbc.co.uk/ tak mało jest informacji o ogólnie pojętym dobru.
ogólnie wszędzie straszenie o tym co może się stać, albo przygniatające newsy o tym co dziś się stało niedobrego.

mimo, że "symetria jest estetyką głupców" (jak mawiał Marek Hłasko) to rządzi tym światem niechcący i chciało by się znaleźć przeciwagę dla wyżej wymienionych.
i wczoraj przypadkiem trafiłem na stronę jestemdobry.pl. proste słowa i zupełnie niezaczepione o żadną z religii; zachęcające do "rozwoju osobistego i dzielenia się swoimi doświadczeniami", bo "Głęboko wierzymy w dobro ludzkich serc. Uważamy, że człowiek jest stworzony do bycia dobrym. Ponieważ jest nas tak wielu, chcieliśmy stworzyć platformę do zarażania dobrocią."

10:13, amad3us , web
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 stycznia 2009
15. styczeń 2009. roku

parę osób się mnie pytało czy biegam w taką pogodę jaką mamy w ostatnich dniach.
odpowiedź jest dość pokrętna, bo i tak i nie.
biegam wtedy gdy temperatura przekracza -10 stopni i ... nie zbliża się żadna choroba.

na przykład przez ostatnie dni mało biegałem. ostatnio w sobotę, bo poczułem gardło i ... zwyczajnie odpuściłem temat. ale dziś sobie poszedłem i pobiegłem około 1,5h (dystans w granicach 15km. jak łatwo wyliczyć tempo beznadziejnie wolne, bo około 6minut kilometr).

wtorek, 30 grudnia 2008
"Until I Find You" - John Irving

kolejna książka John Irvinga za mną, kolejna niezwykła książka. tym razem była to jego ostatnia pozycja o tytule "Until I Find You".

nie ukrywam, że czas lektury przypadł na dość burzliwy moment i wiele zmian w moim życiu stąd też ta książką musiała odleżeć swoje. wracałem do niej parę razy, parę razy byłem przez nią pokonany (i przez życie), ale finalnie udało mi się dobrnąć szczęśliwie do końca.

środa, 24 grudnia 2008
życzenia :)

za chwilę Wigilia, za chwilę Bóg się narodzi :) ciasta prawie skończone (jeszcze dwie strucle makowe (makowce) zostały do upieczenia :) obiecuję skrobnąć coś o tegorocznych wypiekach :).

chciałem wszystkim czytelnikom życzyć zdrowych (bez przejedzenia się makowcem czy innymi specjałami), wesołych (bez kwaśnych i dennych życzeń, a te które będą denne i kwaśne, aby szybko przeminęły) i pogodnych (i w sensie fizycznym i psychicznym ;)

no i najważniejsze, czyli choinka - w tym roku nie mam żadnego "drzewka", bo i bez sensu stawiać plastik i bez sensu karczować las i ... później "zasilać" najbliższy śmietnik :), więc znalazłem coś fajnego. mi się cholernie podoba natomiast paru znajomych (przede wszystkim kobiet) określiło mnie jako totalne bezguście :D, ale amad3us się nie przejmuje tym i ... dzieli się z Wami pięknym drzewkiem.

i jak Wam się podoba? :D

jakby ktoś chciał sobie w przyszły roku kupić taką fajniusią choineczkę to można to zrobić tutaj.

16:33, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 grudnia 2008
wywiad z Leszkiem Balcerowiczem

w ostatnim numerze "Zwierciadła" (grudniowym) pojawił się ostatni wywiad z cyklu "Lubię być Polakiem" z Leszkiem Balcerowiczem.
mimo, że zawsze miałem dla niego dużo szacunku nigdy jakoś nie postrzegałem go od tej strony. zawsze wydawała mi się tytanem pracy, człowiekiem chętnym do zmieniania rzeczywistości na lepsze, do poprawiania jej, bezkompromisowy, przyjmujący krytykę i kolejne wiadra pomyj wylewane na jego głowę ze spokojem.

ten wywiad pokazuje ciut inne oblicze. Leszek nie boi się przyznać, że pochodzi ze wsi pod Toruniem, że zdarzało się mu paść świnie i krowy - nie wstydzi się swojego pochodzenia.
jest jeszcze jedna rzecz, która przykuła moją uwagę. mam tutaj na myśli sposób radzenia sobie ze stresem, który jest zbieżny z moim. mianowicie, chodzi tu o jogging - chwała za to, że Leszek przywołuje to w wywiadzie :) - "... w miarę regularny jogging. Powoli także w Polsce rozpowszechnia się uprawianie sportu. Na szczęście coraz modniej jest nie palić. W Stanach Zjednoczonych osoba paląca jest właściwie obywatelem drugiej kategorii. To dobrze, ze panuje dziś snobizm na sport i w ogóle zdrowy styl życia". Bardzo cieszą mnie te słowa.

16:49, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 grudnia 2008
Dwulicowość, czyli ...

"Aktorka się rozbiera? Wychodzimy z kina". Zacząłem tarzać się ze śmiechu jak to przeczytałem.
Sprawa dość prosta. 14-latkowie idą do kina na film "Cztery gwiazdki" i ... Reese Witherspoon się rozbiera w trakcie seansu. "Kurewsko" przezorna pani wyprowadza "dzieci" z kina. Żeby było tego mało te same "dzieci" wędrują później na Mszę Świętą.
Nasuwa się tylko jedna myśl - jebana dewocja.

ręce opadają ... po raz kolejny.

11:05, amad3us , Filmy
Link Komentarze (2) »
czwartek, 18 grudnia 2008
chronos i ... kairos, czyli czas

w moim życiu (ale i na pewno nie tylko moim) czas zajmuje poczesne miejsce z racji mojej fizyki, gdzie nic się bez niego nie dzieje. szukałem cytatu, który by dobrze zobrazował sens czasu i ... chyba się udało:

"Ludzie kiedyś mieli dużo czasu dla siebie wszystko mogło trwać tyle ile trzeba zbliżali się do siebie powoli, bez chamstwa, bez pośpiechu..."

starożytni grecy mieli dwa określenia na słowo czas: chronos i kairos. niby to i to czas. w starożytnej grece często funkcjonuje po parę określeń na jedno słowo. i "czas" nie jest wyjątek. i mimo, że dzieli nas ogromny kawał to wydaje się, że oni lepiej rozumieli go.
o czasie można powiedzieć i napisać wiele, bo jest to jedno z fundamentalnych pojęć czy to w filozofii czy fizyce.

może jednak pokrótce opiszę oba te pojęcia.
chronos jest ten czas, który "mamy" w zegarku, kalendarzu, czy podług którego żyjemy. jest to także ten czas, który "płynie" niezależnie od wszystkiego, który nie daje się powstrzymać. choć możemy go spowalniać czy to medycyną czy kosmetyką, albo podróżując z prędkością porównywalną do prędkości światła - niezależnie od naszych starań jesteśmy skazani na porażkę.
kairos? hm ... Grecy obrazowali go (był jednym z bogów) jak łysego mężczyznę z ... długą grzywką. każdy kto go mijał miał, krótką i jedyną chwilę, aby go uchwycić, a wraz z nim swoją szczęśliwą szanse.

między nimi wyczuwa się podświadomie ogromną różnica. o ile "chronos" sobie po prostu płynie i nie mamy na niego wpływu o tyle "kairos" to jest ta jedna i niepowtarzalna okazja. i to od nas zależy czy "spojrzymy" mu w oczy, czy "upolujemy" jego wzrok i czy "złapiemy" nasz szczęśliwy los. jedyny problem w tym, że musimy być czujni i czekać tej okazji, a nie być bezwolnymi obserwatorami przesuwających się wskazówek.

umiecie tak?

19:59, amad3us , Life
Link Komentarze (2) »
sobota, 13 grudnia 2008
"jak rozmiar stanika nosi lalka Barbie?" :)

na początek jedna istotna sprawa: wbrew pozorom nie wypiłem niczego co by miało jakiekolwiek procenty czy coś w tym stylu ;) no może za dużo pobiegałem :), ale to nie jest zabronione.

problem ja w temacie, czyli "jak rozmiar stanika nosi lalka Barbie?" został już rozwiązany :).
jeśli jeszcze nie zostaliście zdegustowani wagą problemu to odsyłam do linka "WIĘCEJ" :).

no i jeszcze jedna rzecz, ale to już do kobiet bardziej, no chyba, że facet się trafi.
co to jest "Arabelka"?
ręka do góry kto wie, ale bez pomocy google? udało mi się zagiąć tym pytaniem więcej niż jedną kobietę :D

czwartek, 04 grudnia 2008
"Mała Moskwa"

Nie sposób obojętnie przejść obok filmu "Mała Moskwa", bo nagrody, którymi został uhonorowany są wg. mnie jak najbardziej uzasadnione.

Co jest takiego niezwykłego w tym filmie?
Niezwykłe czasy są tłem dla zakończonej tragicznie miłości Wiery i Michała - "Praska Wiosna Ludów". I tak jak czechosłowacy wystąpili o swoją wolność i zostali za to ukarani taki i związek Rosjanki - żony żołnierza z Polakiem nie miał najmniejszych szans powodzenia.
Niezwykła jest siła wiary w Boga i to jak bardzo trzeba ją było ukrywać.
Niezwykle prawdziwa jest rola Grabowskiego i z jego ust padają słowa, które bardzo często przewijały się w tamtych latach.
Niezwykła podwójna rola przypadła Swietłanie Chodczenkowej, bo przyszło jej zagrać Wierę-matkę i Wierę-córkę. Udało się jej to rewelacyjnie. Chyle czoła przed tym jak wykreowała obie rolę. Nie bez znaczenia jest tu zjawiska i niespotykana uroda.
Do tego rewelacyjne wykonanie "Grand Valse Brilliant" Ewy Demaryczyk. Wolałbym uniknąć porównań, ale dwa miesiące poświęcone przez Swietłane nie poszły na marne i ... brak słów, bo słuchać można bez końca. Utwór ten także ciekawie "spina" całą historię - bez niego to nie byłoby to.

Bardzo ciekawie jest uwypuklona rola czasu, ale o tym może innym razem, bo ... to intrygujący temat.

Prawdę powiedziawszy to dużo dobrego można powiedzieć na temat tego filmu i nie umiem go nie polecić - myślę, że ten film trzeba zobaczyć.

23:45, amad3us , Filmy
Link Komentarze (3) »
wtorek, 11 listopada 2008
"33 sceny z życia" - Małgosia Szumowska

Kawałek czasu nie było mi dane oglądać równie dobrego filmu.
Czemu dobrego? Myślę, że jest parę powodów. Na pewno prawdziwe i nietuzinkowe postacie nakreślone przez reżysera, które posługują się żywym i potocznym językiem: jeśli to jest nie potrzebne nie boją się zakląć. Dzięki temu, że są to 33 sceny to obserwujemy na nich Julię w kolejnych momentach, czas nie jest ciągły, ale jak to się mówi w mechanice kwantowej - skwantowany. Zyskujemy dzięki temu możliwość rozpadu głównej bohaterki.
Szczególna też jest liczba 33, bo z jednej strony to ilość scen, wiek głównej bohaterki, ale z tego co było mi dane zapamiętać wiek Małgosi Szumowskiej i ... niechcący również mój. Faktycznie w liczbie 33 jest coś.

Co mnie zachęciło do zobaczenia tego filmu? Jakiś czas temu czytałem wywiad z Małogosią chyba w Zwierciadle i już wtedy mnie to zastanowiło. Zamyśliłem się nad tym. Scenariusz co nieco został stworzony na podstawie życia, albo życie napisało ten senariusz. Mimo, że autorka temu zaprzecza.

Czemu warto ten film zobaczyć? Z jednej strony to dobry film, ale film gdzie jesteśmy świadkami czegoś co rzadko można zaobserwować w życiu. Czegoś co jest wbrew temu co lansuje świat: na ekranie widać umieranie, i widać śmierć, na ekranie widać śmierć z tęsknoty (i nie chodzi tu o jakieś tandetne zapędy romantyczne). No to jest wbrew dzisiejszej logice. Ale czy ktoś mówi, że zycie ma być logiczne?

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36