Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
wtorek, 22 września 2009
"naprawa" Mac

IceT jest niezły :>

aha ... ja naprawdę lubię Mac'i i potencjalnie kupię kiedyś jak będę miał sporo kasy i potrzebowal lansu :)

19:39, amad3us
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 września 2009
"Nie ma już Maców. ...
Teraz to są najzwyklejsze pecety, z tym że kosztują 2x więcej. Ale każda religia jest kosztowną zabawą." - ciekawe, prawda?
Blogged with the Flock Browser
gazeta.pl daje ....

dziwne, ale wydawało mi się, że jeden z głównych portali powinien chodzić stabilnie i bez padów, bo to jest gwarancja zadowlonych klientów i przychodzy.
niestety jest to w sferze marzeń raczej, bo portal zalicza kolejny 20 minutowy pad.

jakby nie patrzeć na kilometr pachnie niezłą amatroszczyzną niestety :(

Blogged with the Flock Browser
19:22, amad3us , web
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 września 2009
"galerianki", czyli ...

za chwilę wchodzi na ekrany film niezwykle aktualny i jak się okazuje dotykający chyba każdego - nie bezpośrednio, ale każdego. mam na myśli film "Galerianki".

w "wysokich obcasach" pojawił się wywiad z Katarzyną Rosłaniec, która jest zarówno reżyserką jak i autorką sceniariusza. niezwykłe u niej jest to, że bez kończenia wybitnych wydziałów filmowych zrobiłą tak dobry dokument.

film jest bardzo surowy w swoich osądach i sięga głębiej aniżeli wydawałoby się. okolo 2-3 lat temu pojawił się chyba w polityce artykuł o takich dziewczynach i wtedy temat został nagłośniony. wtedy mogło się wydawać, że to patologia i wyjątkowo anormalne sytuacje. życie nie chce być banalne i proste przepisy się nie sprawdzają. i jak sugeruje autorka filmu w odpowiedzić na pytanie (stwierdzenie):
"Jesteś surowsza dla kobiet, matki twoich bohaterek są okropne." "Raczej biedne. Znam takie kobiety. Powychodziły za mąż bez miłości, są jeszcze młode. Egoizm nimi rządzi. Ja muszę się rozwijać i siebie pielęgnować, w gazetach tak napisali. Jesteśmy chwilę ze sobą, coś mi nie odpowiada, i cześć. A to nie tak, bo związek to kompromisy. Kobiety nie czekają na właściwą osobę, bo wypada kogoś mieć. Ludzie wchodzą w płytkie związki. Wśród znajomych rodziców wszyscy faceci zaliczyli kochanki. Tylko tata się ostał, szaleńczo w mamie zakochany. Koleżanki mojej siostry mają chłopaków na wakacje. A co po wakacjach? Się zobaczy. Jednak nawet tylko przez wakacje inwestujesz w siebie. Po co jesteście razem, skoro się zastanawiasz? Przecież się wie, czy to ten."
to problem leży znacznie głębiej i jest zdecydowanie rozglegleszy niż się może wydawać.

to i wiele innych potwierdzają, że prymitywizm i dyktat pieniądza rządzą niepodzielnie - a co zabawniejsze tam gdzie można by oczekiwać poziomu ludzie żenują swoim dziwacznym postępowaniem.
najzabawniejsze, że ów prymitywizm jest cechą wielu ludzi, którym wydawałoby się, że nie przystoi, bo i wyższe wykształcenie i dobra praca (jakiś niby w miarę sensowny poziom). jednakże w zderzeniu z życiem wygrywają rozwiązania rodem z telenowel.

i co gorsza kobiety przodują: chętnie wpisują się w trend sponsoringu pod różnorakimi nazwami.

rzeczy niepodzielnie zmieniły nasze podejście do życia i stają się wyznacznikiem wartości człowieka. wręcz wydaje mi się, że w ten trend wpisuje się zainteresowanie serwisami pudelkopodobnymi o życiu celebrytów/celebrytek.
kto chce żyć zwyczajnym życiem? zdecydowanie lepiej zaszaleć i zrobić z siebie idiotę/idiotkę. ważne coby być na topie i być trendy, jazzy itd.

film zapowiada się bardzo ciekawe i chyba to będzie kolejny film po "33. scenach z życia" Małgosi Szumowskiej, który zdecydowanie warto polecić. czas pokarze.

Blogged with the Flock Browser
czwartek, 03 września 2009
"Nie bądź obojętny wobec krzywdy dzieci!", czyli ...

wraz z początkiem roku szkolnego po raz kolejny wystartowała kampania, która soczewkuję parę ważnych i ważkich tematów:

Nie bądź obojętny wobec krzywdy dzieci!

dobrze, że takie kampanie mają miejsce. i byłoby niezwykle dobrze jakby coś zmieniły w zaskakująco skostniałej mentalności Polaków (czyli nas wszystkich), którzy w zaskakująco dużym procencie mienią się być chrześcijanami.

Blogged with the Flock Browser
15:20, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 sierpnia 2009
... :>

nie mogłem się powstrzymać od opublikowania kawałka z bash'a - sorry wszystkie kobietki ;) najwyżej trafię do killfile'a u paru osób

<Diabelko> Dopiero teraz, po raz pierwszy w życiu zrozumiałem, 
dlaczego kobieta to wspaniała instytucja! :D 
<Diabelko> Umyła naczynia, okazało się, że to jednak ze zlewu zapierdalało 
jak od zdechłego szczura! 
<Diabelko> Zrobiła pranie, z kosza na ciuchy brudne również był ten zapach, 
już go nie ma! 
<Diabelko> Chyba muszę kupić jej czekoladki, a kotu wątróbkę... 
<Maco> na chuj kotu watrobke? 
<Diabelko> ...bo zawsze on dostawał wpierdol jak gdzieś śmierdziało...
Blogged with the Flock Browser
'Nie, nie, nie budźcie mnie, śni mi się tak ciekawie, jest piękniej w moim śnie niż tam na waszej jawie', czyli ...

znacie Kalinę Jędrusik? postać wyjątkowa i niepowtarzalna. niedawno minęła kolejna rocznica jej śmierci i chyba z tej okazji w "Wysokich obcasach" ukazała się rewelacyjny tekst wspomnikowy o niej: "Co ja, Jezus Chrystus jestem?".

polecam go gorąco wszystkim :)

Blogged with the Flock Browser
16:46, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 sierpnia 2009
"Coco Chanel"

ostatnio dotarłem na firm "Coco Chanel" i prawdę powiedziawszy rozczarowałem się trochę. wydawało mi się, że taka postać jak Coco Chanel powinna się dostarczyć więcej przemyśleń reżyserowi. niestety wyszła z tego trochę błaha historyjka.

na pewno na plus temu filmowi warto zaliczyć niebagatelne kostium autorstwa Karla Lagerfelda i ciekawą grę Audrey Tautou.

z filmu (i życia Coco) pozostaje parę ciekawych rzeczy. na pewno była tytanem pracy i to w dużym stopniu dzięki niej osiągnęła sukces. na pewno była geniuszem w tym co robiła, bo bez tego nie da się osiągnąć tego co ona osiągnęła. na pewno niecierpiała niedziel i ten dzień był dla niej istną stratą czasu. na pewno była ekscentryczną postacią i wyprzedziła znacznie swoje czasy. na pewno była wyjątkową kobietą i to dało się odczuć na każdym kroku - nie brakowało jej "jaj" i wiedziała co chce od życia, czyli sama esencja Chanel No. 5. i tego niestety brakuje wielu kobietom. no i niestety nigdy nie była szczęśliwa co dobrze widać w końcowej scenie filmu. ale coś za coś. sukces musi się czymś żywić a z geniuszami niełatwo dzielić życie.

czy film warto zobaczyć? mam raczej mieszane odczucia, bo pozostał mi niedostyty. jakby próbować ten film porównywać z ostatnią biografią Edit Piaf, czyli "Niczego nie żałuję" to wypada trochę blado. aczkolwiek ogląda się go dobrze i jako film jest spójny. gdyby jeszcze otrzymać choć część odpowiedzi na pytania które nurtowały mnie w momencie wejścia do kina to byłoby naprawdę dobrze.

Blogged with the Flock Browser
piątek, 07 sierpnia 2009
co z moim bieganiem?

ano dalej sobie biegam, bo bez tego nie umiem żyć ino nie bardzo chce mi się o tym na blogu pisać - za dużo zachodu. z tą wiedzą przeniosłem się na mojego plurka i na mojego twittera i tamże staram się pisać o moim bieganiu.

Blogged with the Flock Browser
Dell i "Next Business Day" - epilog

końcówka pobytu w UK upłynęła pod znakiem dość dziwnej choroby (nie filipińskiej :> i nie świńskiej grypy) i z tych przyczyn odeszła mi ochota na walkę z Dell UK. w drugim tygodniu walki Dell jakby zaczął żwawiej reagować, ale pozostawia to naprawdę dużo do życzenia. i mogę to skwitować słowami: jak zepsuł się laptop Dell'a w UK z gwarancją Next Busienss Day to sobie odpuść naprawę - oszczędzisz sporo nerwów..

w piątek przed powrotem zadzowniłem do Dell PL i umówiłem się wstęnie na naprawę w poniedziałek. w poniedziałkowy poranek pan zadzwonił i spytał się o dokładny domowy adres. pojawił się po półgodzinie. wymienił "bebechy" laptopa - cała płyta główna. po 15minutach laptop był naprawiony. obsługa wzorcowa w stosunku do kpin w UK.

co ciekawe laptop przestał sie przegrzewać i co dziwne można na nim pracować przy temperaturze dochodzącej do 30 stopnii normalnie - nie parzy ani w nogi ani w ręce, a laptop nie wydaje przy starcie odgłosów jak odkurzacz z epoki gierka. wniosek z tego taki, że karta graficzna NVidia Quadro 135M (czy jakoś tak) w pierwotnej wersji to porażka nieprzetestowana i nie wiem kto był na tyle inteligentny, że wsadził to do środka. każdy kto ma laptopa z tą kartą graficzną i jest niezadowolony z jego kultury pracy powinen się zgłosić niezwłocznie do dell'a, bo taka praca urąga zasadom zdrowego rozsądku.

czas pokaże na ile ów dell będzie funkcjonował, ale na ten moment jest z niego zadowolony. jeśli będzie się z nim działo coś nie tak obiecuję informować :).

Blogged with the Flock Browser
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36