Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
poniedziałek, 30 października 2006
10 powodów dlaczego Linux i BSD są lepsze od Windows

Ostatnio podczas googlania trafiłem na artykuł o temacie j.w. ("Ten reasons Linux and BSD are vastly superior to Windows - Part I"). Jest to właściwie pierwsza część cyklu i zawarte jest w niej 6 powodów:

  • #10 - Całkowity koszt wdrożenia Linux'a jest bardzo mały lub wręcz darmowy.
  • #9 - Dystrybucje Linux'a i BSD distributions dają bardziej kompletny i bardziej użyteczne środowisko po bezpośrednio instalacji.
  • #8 - Wirusy i programy typu spyware nie istnieją dla Linux'a i BSD.
  • #7 - Linux i BSD są systemami operacyjnymi bardziej stabilnymi niż Windows.
  • #6 - Linux i BSD wspierają więcej hardware'u z definicji.
  • #5 - Jest łatwo i przyjemnie tworzyć wysokiej jakości oprogramowanie dla systemów Linux i BSD.

z częścią z tych powodów można polemizować, ale w większości jest to prawda.

niedziela, 29 października 2006
Najlepsze cytaty Steve'a Jobs'a

Jeśli ktoś chce się pośmiać to jak nic polecam te cytaty. Warto, bo jak niewielu z branży ma zawsze coś dopowiedzenia, a jak coś powie to jest to naprawdę sensowne.

Przy okazji nachodzi myśl: ile by znaczył apple'a bez Jobs'a? :)

23:10, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 października 2006
czy jeden mac pro jest wart dwóch dell'i?

na digg.com trafiłem na linka do post'a na blogu o tytule j.w. (Is one MacBook Pro C2D worth two Dells?), gdzie autor rozwodzi się na temat czy warto jednego mac'a pro czy dwa dell.

jak na mój gust porównanie wypada dość blado - wg. mnie mocno na niekorzyść mac'a. osobiście nawet bym się nie zastanawiał co wybrać. nie znaczy, że polecam komuś kupować 2dell'e :> i czekać aż któegoś z nich szlag trafi (albo na wybuch baterii, co było niewątpliwie mocno przejściowym problemem już dawno rozwiązanym).

w jakiejś reklamie było: "skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?". w tym wypadku widać różnice, tylko czy te różnice są warte takich pieniędzy. dla mnie nie. i tak laptop żyje górka 3 lata jak się go używa na codzień tak w miarę rozsądnie - to nie jest samochód gdzie gra role bezpieczeństwo.

w moim otoczeniu ostatnio pojawiło się dużo makówek. przyglądam się mac'owi siostry i ... faktycznie fajny sprzęt ... fajne bajerki (pilociki i takie inne). przeważnie większość z tych fajnych feature'ów jest i tak dostępna dla mnie a nie dla siostry, bo ja wiem gdzie doczytać, kogo dopytać i gdzie szukać czegoś. czyli tak naprawdę te wszystkie gadżety nie są dostępne dla zwykłego człowieka, bo ... ów szarak nie wie gdzie czego szukać. czyli całą fajową wartość dodaną trafia szlag. przypomina mi to trochę sytuacje z wykorzystywaniem MS Word'a. kupuje się soft relatywnie dobry, ale korzysta się z paru procent jego możliwości - nachodzi więc pytanie po co? podobnie z makiem.

oczywiście jak się jest fanem to warto każdą kasę wywalić na to co się lubi. czyli nie czepiam się wszystkich miłośników maków z pracy :) i poza nią.

dla mnie sprzęt ma chodzić, pracować i zarabiać kasę ... no i nie być uciążliwy zbytnio.

środa, 25 października 2006
"Dziwny jest ten świat"

przez cały dzień na słuchawkach leciał sobie Czesław Niemen. leciał sobie "Bema pamięci rapsod żałobny", leciały "wspomnienia" i ... oczywiście nie mogło zabraknąć Czesława dla którego ... "świat zrobił się dziwny". dla mnie jakoś też świat zdziwaczał trochę.

wracając z pracy usłyszałem o sambójstwie dziewczyny omal zgwałconej przy przy całej klasie przez kolegów. prawdę mówiąc to włos się mi zjeżył.

jakoś nie bardzo przekonuje mnie wywiad z prof. Czapińskim, że za 10 lat szkoła znowu znormalnieje, ani pomysły Romana Giertycha. mimo wszystko jestem optymistą, mimo wszystko staram się wierzyć w opamiętanie się ludzi w głupocie. rozumiem, że młodość młodością, ale na myśl o zgwałceniu kobiety/dziewczyny to włos mi się jeży i scyzoryk otwiera.

20:00, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 października 2006
"Polityka"

Wbrew tytułowi nie będzie o tym co się dzieje w polityce tej naszej (mocno zabawnej ostatnio), czy tej większczej - światowej (która jest mniej zabawna). Będzie o tygodniku pod w/w tytułem, a właściwie o jego elektronicznej wersji.

Nie od dziś wiadomo, że bardzo lubię czytać wszystko z ekranu komputera (chyba, że muszę porobić jakieś notatki, które chce komuś bezpośrednio pokazać to wtedy drukuje - np. specyfikacje). Po prostu lubię i już, bez wnikania w szczegóły.

Do tej pory dostępny był taką drogą Newsweek. Ostatnio niestety pojawił się w jakimś dziwnym formacie (pdf szyfrowany), który niedość, że był czytelny tylko na windowsie, to jeszcze wściekle obciążał komputera (czasami wieszał skutecznie system) to na nieszczęście zaczął się pojawiać z tygodniowym opóźnieniem w formie elektronicznie, co mnie rozsierdziło i wróciłem do papierowej wersji. Jesli jednakże, ktoś jest zainteresowany wersją elektroniczą to zapraszam na stronę e-wydania.pl.

Ostatnio ku mojej uciesze w formie elektronicznej pojawiła się "Polityka". Format sensowniejszy (aczkolwiek dostępny tylko z systemów Windows'a i co ciekawe ... MacOSX), wygodniejszy i powiedziałbym sensowniejszy. Minusem jest to, że trzeba się zaopatrzeć w darmowy program (Zinio Reader). Jeśli ktoś jest zaintersowany to można pobrać testowy egzemplarz za darmo ze stron www.netpress.pl.

23:02, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 października 2006
suplement do "placu zbawiciela"

dziś na portalu gazeta.pl przeczytałem bardzo ciekawy wywiad z Joanną Kos-Krauze i Krzysztofem Krauzem.

w wywiadzie jest o wszystkim: o życiu, o filmach paru: "Gry uliczne", "Dług", "Mój Nikifor" itd.

właściwie to jest takie uzupełnienie do filmu obejrzanego wczoraj i myślę, że warto go przeczytać. sporo wnosi do filmu, uchyla rąbka tajemnicy jak powstawał ten film.

Z ciekawych rzeczy uświadomiłem sobie, że "Plac Zbawiciela" zaczyna się tam gdzie kończy się "Dług": Sławomir dzwoni z telefonu na placu zbawiciela na policje i ta nieszczęśliwa rodzina tam mieszka. Trochę dzięki temu historie sie zazębiają.

Z rzeczy które nasunęły mi sie jeszcze to fakt, że w małżeństwie to kobiety najwięcej ryzykują. Mężczyzna z dużą łatwością, może zebrać sobie swoje rzeczy i pójść tak jak to robi Bartek czym wywołuje lawinę tragedii. Oczywiście wszystko zależy od mężczyzny jak postąpi i bynajmniej nie chce nikogo przekreślać w życiu.

17:24, amad3us , Filmy
Link Komentarze (2) »
zbliżająca sie niechybnie zima

dzisiaj jakoś po południu uszłyszałem geganie na zewnątrz przez uchylone okno. okazało się, że to klucz gęsi odlatujacych w bardziej przyjazdne strony.

jakby nie patrzeć to bilsko do zimy skoro ptaki sobie odlatują. szkoda. szkoda tego lata, bo było takie fajne i ciepłe. zostanie tylko wspomnienie.

17:01, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
rondo ala "Plac Zbawiciela"

Właśnie jestem świeżo po powrocie z kina z "Plac Zbawiciela".
Film jak dla mnie ciężki osobiście i ... chyba trzeba się z nim przespać. Ale tak na szybkiego to można napisać, że takie sytuacje rozgrywają się dookoła nas. Tak jak cyklicznie powtarzają sie pory roku, tak jak samochody krążą po rondzie na Placu Zbawiciela, tak film też zatacza pewne koło, także nieszczęścia i tragedie dzieją się obok nas w kółko i nie ustannie.

Film jest tak umiejętnie zbudowany, że ... napięcie cały czas rośnie; jest doskonale budowane. Rodzina cały czas postępuje w kierunku tragedii, mimo że historia zaczyna się tak niewinnie. Pogoda zmienia się od lata i pewnej sielanki (zupełnie nie zanosi się na tragedię) do ... szaroburej zimy z wymalowanym złowieszczo mrozem na oknach, aby dzień po ... znowu zaświeciło słońce.

Joanna z Krzysztofem (Krauze) doskonale wiedzieli jak napisać scenariusz i wyreżyserować ten film, a może bardziej to im udało sie znaleźć tą sytuacje i ubrać je w sceny. Dobór scen i muzyki znakomity - słusznie film otrzymał tyle nagród.

Chciałoby się, aby taka sytuacja nigdy nie zastniała, aby to się nie zdarzyło, aby Beata tyle nie wycierpiała, aby dzieci nie zaznały tego ogromu nienawiści jaki dostały. Niestety znakiem tych czasów są rozpadające się małżeństwa - właściwie to rozbijane przez małżonków, którym bajka pomyliła się z rzeczywistościa. Dwoje ludzi zamiast się wspierać i sobie pomagać (tak jak jest w przysiędze małżeńskiej) zaczyna sobie dokopywać, zaczyna znieważać siebie. I tak się postępuje od pozornej miłości ku nienawiści.

poniedziałek, 09 października 2006
"An amazing Steve Jobs video clip from his 1st 90 days at NeXT"

Ostatnio przez ddigg.com trafiłem na dwa videoklipy o pierwszych 90 dniach Steve'a Jobs'a w NeXT:

Oba rzucają światło na to dlaczego produkty apple są tak udane - właściwy człowiek na właściwym miejscu. Bardzo dobrze można zauważyć jak wygląda praca nad nowym produktem, jak wygląda tworzenie czegoś od nowa, czegoś co ma odnieść sukces i odniosło sukces (bo NeXT zarówno komputer jaki i system operacyjny wyznaczył nową jakość na rynku).

Widać też jak daleko idzie wizjonerstwo Jobs'a i kunszt w podejściu do zespołu (niezwykle rzadkie połączenie). Szczerze powiedziawszy z przyjemnością i zaciekawieniem słuchałem tych dwóch prezentacji, ale jakże niezwykłych prezentacji.