Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
wtorek, 26 września 2006
"alley in fog"

ostatnio jakoś tak się składa, że same zdjęcia trafiają do mojego bloga. flickr jest takim serwisem, że naprawdę jest co oglądać.

Dziś takie fajnie zamglone zdjęciotko. Taka sobie ciekaw wieloznaczna mgiełka. Ciekawe co za nią się znajduje?

sobota, 23 września 2006
"LIGHTS WILL GUIDE YOU HOME"
od 11 września minęło już parę dni, ale myślę że to zdjęcie jest warte zobaczenia. no i ten podpis: "To all the spirits and souls that lost their lives so suddenly on 9/11/01, and still roam the pit, never knowing what really happened.....follow the light home."
"Alternative Brighton Art?"
następna fotka będąca ma mojej tapecie. naprawdę ładna sprawa :)
niedziela, 17 września 2006
Maraton Warszawski

W tym roku udało mi się przygotować do maratonu ... mimo wielu wielu kwestii, które nie bardzo współgrały z bieganiem takiego dystansu - ilość pracy ... pośpiech .. stres ... dużo wypitej kawy i coli.

Udało się również przebiec. Czas na pierwszy rzut oka to tak około 4h 20min 30sek - na pierwszy rzut oka bo takie mocno nieoficjalne wyniki. Jak będę oficjalne to postaram się zamieścić je na blogu.

Jestem zadowolony, bo to jest o parę minut lepszy czas niż sprzed dwóch lat. Biegło się bardzo przyjemnie mimo że cześć trasy (pomiędzy 35 a 41km) przeszedłem - tak mniej więcej pół na pół. Bardzo dobry był finiszowy kilometr. Mówiąc po prawdze jak się zachowa trochę sił na finał (a w tym roku zostało i finisz był naprawdę niezły - na kilometrze minąłem przynajmniej 30 osób) to można zobaczyć z jakim trudem ludzie dobiegają - właściwie to wygląda jak tłumek ledwo dobiegających ludzi ... ledwo słaniających się na nogach. Ale po 42195m jest naprawdę satysfakcja i ... chyba się łapie jakiegoś bakcyla i ochotę na przyszłość - bardzo wciąga.

Jeśli kogoś przekonałem do tego wysiłku to polecam na początek dystans o połowę krótszy, czyli półmaraton (21,0975km za 190 dni w Warszawie). 190 dni to naprawdę dużo i realnie mówiąc to prawie każdy może przebiec go - maraton jest trochę trudniejszy (ale tylko trochę ;>). Jak się spodoba to za rok ... jest znowu maraton.

sobota, 09 września 2006
sun after rain
takie oto sympatyczne zdjęciątko zagościło dziś na pulpicie mojej windy.
Przerwa w chronologii ... czyli ogólny brak czasu

Czasami się tak trafia, że brakuje czasu na wszystko (np. na sen), ale i brak czasu na pisanie bloga. Życie pędzi galopuje, ale nie ma czasu zamyśleć się nad tym nad czym powinno się zamyśleć.

Duża ilość pracy się skończyła, czyli wszystko powinno wrócić do normy (taką mam nadzieję :) ), ale jak będzie w praktyce to zobaczymy. Jestem optymistą.

Wniosek z powyższego, że wpisy do mojego bloga/blogów powinny znowu zacząć się pojawiać częściej. 

15:07, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »