Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
czwartek, 13 sierpnia 2009
... :>

nie mogłem się powstrzymać od opublikowania kawałka z bash'a - sorry wszystkie kobietki ;) najwyżej trafię do killfile'a u paru osób

<Diabelko> Dopiero teraz, po raz pierwszy w życiu zrozumiałem, 
dlaczego kobieta to wspaniała instytucja! :D 
<Diabelko> Umyła naczynia, okazało się, że to jednak ze zlewu zapierdalało 
jak od zdechłego szczura! 
<Diabelko> Zrobiła pranie, z kosza na ciuchy brudne również był ten zapach, 
już go nie ma! 
<Diabelko> Chyba muszę kupić jej czekoladki, a kotu wątróbkę... 
<Maco> na chuj kotu watrobke? 
<Diabelko> ...bo zawsze on dostawał wpierdol jak gdzieś śmierdziało...
Blogged with the Flock Browser
'Nie, nie, nie budźcie mnie, śni mi się tak ciekawie, jest piękniej w moim śnie niż tam na waszej jawie', czyli ...

znacie Kalinę Jędrusik? postać wyjątkowa i niepowtarzalna. niedawno minęła kolejna rocznica jej śmierci i chyba z tej okazji w "Wysokich obcasach" ukazała się rewelacyjny tekst wspomnikowy o niej: "Co ja, Jezus Chrystus jestem?".

polecam go gorąco wszystkim :)

Blogged with the Flock Browser
16:46, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 sierpnia 2009
"Coco Chanel"

ostatnio dotarłem na firm "Coco Chanel" i prawdę powiedziawszy rozczarowałem się trochę. wydawało mi się, że taka postać jak Coco Chanel powinna się dostarczyć więcej przemyśleń reżyserowi. niestety wyszła z tego trochę błaha historyjka.

na pewno na plus temu filmowi warto zaliczyć niebagatelne kostium autorstwa Karla Lagerfelda i ciekawą grę Audrey Tautou.

z filmu (i życia Coco) pozostaje parę ciekawych rzeczy. na pewno była tytanem pracy i to w dużym stopniu dzięki niej osiągnęła sukces. na pewno była geniuszem w tym co robiła, bo bez tego nie da się osiągnąć tego co ona osiągnęła. na pewno niecierpiała niedziel i ten dzień był dla niej istną stratą czasu. na pewno była ekscentryczną postacią i wyprzedziła znacznie swoje czasy. na pewno była wyjątkową kobietą i to dało się odczuć na każdym kroku - nie brakowało jej "jaj" i wiedziała co chce od życia, czyli sama esencja Chanel No. 5. i tego niestety brakuje wielu kobietom. no i niestety nigdy nie była szczęśliwa co dobrze widać w końcowej scenie filmu. ale coś za coś. sukces musi się czymś żywić a z geniuszami niełatwo dzielić życie.

czy film warto zobaczyć? mam raczej mieszane odczucia, bo pozostał mi niedostyty. jakby próbować ten film porównywać z ostatnią biografią Edit Piaf, czyli "Niczego nie żałuję" to wypada trochę blado. aczkolwiek ogląda się go dobrze i jako film jest spójny. gdyby jeszcze otrzymać choć część odpowiedzi na pytania które nurtowały mnie w momencie wejścia do kina to byłoby naprawdę dobrze.

Blogged with the Flock Browser
piątek, 07 sierpnia 2009
co z moim bieganiem?

ano dalej sobie biegam, bo bez tego nie umiem żyć ino nie bardzo chce mi się o tym na blogu pisać - za dużo zachodu. z tą wiedzą przeniosłem się na mojego plurka i na mojego twittera i tamże staram się pisać o moim bieganiu.

Blogged with the Flock Browser
Dell i "Next Business Day" - epilog

końcówka pobytu w UK upłynęła pod znakiem dość dziwnej choroby (nie filipińskiej :> i nie świńskiej grypy) i z tych przyczyn odeszła mi ochota na walkę z Dell UK. w drugim tygodniu walki Dell jakby zaczął żwawiej reagować, ale pozostawia to naprawdę dużo do życzenia. i mogę to skwitować słowami: jak zepsuł się laptop Dell'a w UK z gwarancją Next Busienss Day to sobie odpuść naprawę - oszczędzisz sporo nerwów..

w piątek przed powrotem zadzowniłem do Dell PL i umówiłem się wstęnie na naprawę w poniedziałek. w poniedziałkowy poranek pan zadzwonił i spytał się o dokładny domowy adres. pojawił się po półgodzinie. wymienił "bebechy" laptopa - cała płyta główna. po 15minutach laptop był naprawiony. obsługa wzorcowa w stosunku do kpin w UK.

co ciekawe laptop przestał sie przegrzewać i co dziwne można na nim pracować przy temperaturze dochodzącej do 30 stopnii normalnie - nie parzy ani w nogi ani w ręce, a laptop nie wydaje przy starcie odgłosów jak odkurzacz z epoki gierka. wniosek z tego taki, że karta graficzna NVidia Quadro 135M (czy jakoś tak) w pierwotnej wersji to porażka nieprzetestowana i nie wiem kto był na tyle inteligentny, że wsadził to do środka. każdy kto ma laptopa z tą kartą graficzną i jest niezadowolony z jego kultury pracy powinen się zgłosić niezwłocznie do dell'a, bo taka praca urąga zasadom zdrowego rozsądku.

czas pokaże na ile ów dell będzie funkcjonował, ale na ten moment jest z niego zadowolony. jeśli będzie się z nim działo coś nie tak obiecuję informować :).

Blogged with the Flock Browser