Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
sobota, 25 sierpnia 2007
Rydzyk. c.d.

żałosny obrót sprawy. tak. to właściwe słowa. Nie będzie "dyscyplinarnych kroków" w sprawie Radia Maryja - można to określić jako ogólną nędzę i ślepotę u hierarchów kościoła.
ciekawe ile jest jeszcze potrzebnych wypowiedzi, które szkalują ludzi, aby ktoś kto ma na to wpływ zaczął się nad tym zastanawiać. cholernie dużo tupetu trzeba mieć, aby lekceważyć ludzi. tyle, że dziś jest to na porządku dziennym, bo zarówno rząd, rządząca partie jak i pewnie jednostki w kościele czują się bezkarne i kpią sobie z wszystkiego i wszystkich.
o ile w przypadku partii to normalne, o tyle wydawałoby się, że kościół reprezentuje jakiś poziom moralny.
trzeba czekać na lepszych ludzi i na lepsze czasy.

18:16, amad3us , Life
Link Komentarze (2) »
co z Rydzykiem?

dziś toczy się dyskusja nad decyzją co zrobić z Rydzykiem, a konkretnie z jego szefowaniem Radiu Maryja, bo nie sądzę aby biskupi odważyli się na dalsze kroki z racji konserwatywności czy zwyczajnego tchórzostwa.
jedno na pewno można powiedzieć, że Rydzyk jest osobą, która spowodowała już rozłam w kościele i nie tylko zwykli ludzie są podzieleni, ale i hierarchowie. warto przeczytać: Abp Życiński: Ojciec Rydzyk jest jak marksista, Gocłowski: Odsunąć Rydzyka od szefowania Radiu Maryja albo ogólnie Ojciec Rydzyk i Radio Maryja.

wbrew pozorom nie jest to tylko dyskusja która dotyczy "być czy nie być Tadeusza Rydzyka". zależnie od jej wyników można będzie wywnioskować jaką przyszłość kościół polski gotuje sam sobie, ale też co jest tak naprawdę ważne i czy mogą być osoby ponad prawem.

osobiście nie znam osób, które nie byłyby oburzone słowania tego klechy, co jest na pewno dobrym znakiem, ale warto też zauważyć, że nie tylko innych winniśmy oceniać, ale i przglądać się samym sobie. to co robi i mówi Rydzyk to jedno, a co my sobą reprezentujemy to zupełnie inna sprawa.

wierze, że zwycięży rozsądek, którego do tej pory nie widać.

14:18, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
"Steve Jobs' Grave" by donatreides

"Steve Jobs' Grave" by donatreides

nie mówię, że to zabawne, bo kto chciałby zobaczyć swój nagrobek, ale biorąc pod uwagę polskie przywiązanie do cmentarzy i obleśne nagrobki (bez obrazy, ale po co komu granitowo-lastrykowa skorupa po śmierci) to ten raczej stałby się powodem do napiętnowania w naszym nieskończenie nietolerancyjnym kraju, gdyż niewątpliwie śmieje się ze stanu, który prędzej czy później czeka każdego z nas. mimo wszystko uważam to za dobry żart w dobie iPod'ów.
oczywiście życzę Steve'owi długiego życia i ... wielu ciekawych pomysłów i produktów spod znaku nadgryzionego jabłka :)

piątek, 17 sierpnia 2007
...

nie wiedziałem jak tą notkę zatytułować i taki tytuł jak jest chyba będzie najlepszy (a czemu najlepszy to na końcu się wyjaśni).

jeden z blogów, które na codzień czytuje to blog majki. pisany z perspektywy kobiety jakich wiele znam. wydawała mi się zawsze dość wesołą osobą, ale ostatnio trochę się u Niej "popsuło": a to wcześniak się jej urodził i mnóstwo problemów z tym związanych i ... "Zdrada ...".

pierwsza myśl po przeczytaniu tej notki to dużo bluzgów (co ja poradzę, że mam czasami niewyparzony ryj - staram się nie bluźnić, a i tak to średnio wychodzi) - nie będę ich przytaczał, bo ... ma to zerowy sens.

sytuacja tu opisana to nie jest sytuacja jednostkowa i nie po raz pierwszy się z nią spotykam.
nasuwa mi się pytanie: o czym kobieta myśli jak sobie wybiera taką karykaturę faceta na męża i ojca dzieci?

może na tym moje rozważania w tym momencie utnę, bo ... ani nie jestem kobietą ani nie mam zamiaru nikogo zdradzać i ... wolałbym nigdy nie stanąć w podobnej sytuacji.

generalnie to brak mi słów i stąd taki tytuł.

23:19, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
jakie imię dla dziecka?

imion w sumie kalendarzu jest sporo. każde ma jakieś znaczenie i jest różnica jakie imię się wybiera dla dziecka.

w związku z wyborem imienia dla dziecka pojawia się mały haczyk.
żyjemy w czasach kiedy każdy chce mieć coś niepowtarzalnego i wyjątkowego. i ta unikalność przenosi się na wszystkie dziedziny życia - w szczególności na nadawanie imion dzieciom.

pewna parą z Chin poszła jeszcze dalej z tą wyjątkowością.
co wymyślili? ano, że dziecko nazwą '@' :>
pomysł zajebisty rzec by można. idąc tym tropem niedługo pojawią się dzieci nazywające się: '#', '^' itd (w końcu znaczków z który buduje się ASCII-ART'y jest całkiem dużo :>.
ciekawe tylko co powie na to "nosiciel" takiego zajebistego imienia. ostatecznie nie udało się nadać dziecku tego imienia to system się wykrzaczył.

jak czytałem ten artykuł przypomniał się mi sytuacja z mojego miejscowego kościoła. było to już parę ładnych lat temu (chyba lata '80).
rodzice też chcieli być bardzo oryginalni (no może nie jak ta para Chin, ale to było ze dwadzieścia lat temu) i chcieli nazwać dziecko 'Roksana' (albo 'Roxana' - nie pamiętam, która z wersji).
proboszcz ówczesny się wkurzył i stwierdził, że tak to "kobyła się może nazywać" i z oryginalnego imienia nici. rodzice musieli objeść się smakiem i wymyślić coś innego.

osobiście nic nie mam zarówno do '@' jak i do 'Roxana', ale sam nie chciałbym mieć równie superzajefajnieoryginalnego imienia.
ciekawe dokąd można się posunąć z tą oryginalnością? :>

22:33, amad3us , Life
Link Komentarze (1) »
"sunset beginning" by KarenMarleneLarsen
środa, 15 sierpnia 2007
"Stonehenge" by Jon-Aspinall
wtorek, 14 sierpnia 2007
"Docked" by Smokin' Beagle
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
ostatni weekend :)

ostatni weekend (taki co prawda przedłużony, bo zaczął się już w czwartek po 17 i trwało do 2 w poniedziałek) spędziłem w Koszalinie.
a co tam robiłem?
na pewno nie oglądałem Mr. Ziobro i Mr. Leppera, ani ich konfrontacji, ani tego co działo się dookoła tego. nie interesowałem się czy Polska się osuwa na scenie europejskiej i politycznej, bo nie bardzo mnie to interesuje, nie interesowałem się javą i komputerami, bo nie było na to czasu.
więc co ja mogłem robić w Koszalinie?
byłem na kolejnej rundzie kartingowych mistrzostwo Polski. Michał (mój brat) po paroletniej przerwie wrócił do sportu motorowego i tym razem usiał za sterami karta. na razie to są co prawda początki, bo to jest druga eliminacja, ale radzi sobie - nieskromnie mówiąc, ale jest w tym dobry :)

kart wiadomo co to takiego, a jeśli nie wiadomo to można się dowiedzieć tutaj. jednakże to co można zobaczyć, na zawodach kartingowych ma mało wspólnego z tą lakoniczną definicją.

zawodniczy są podzielenie na parę klas pod względem wieku jak i rodzajem wózka (np. rok125, easykart125 (popularnie zwany shifterem z racji skrzyni biegów), rok125 junior, easykart100, easykart60 i pewnie coś by się jeszcze znalazło). cyfry przy nazwach klas to pojemności silników. wydaje się być to nie wiele, ale np. w klasie rok125 z owych 125cm3 produkowane jest około 28KM mocy co przy masie wózka z zawodnikiem od 160kg pozwala uzyskiwać przyśpieszenia rzędu 3sek do 100km/h - nie jeździłem tym sprzętem, ale zaręczam, że to co robią zawodnicy (i ci lepsi i ci gorsi) powoduje duże zdziwienie. osiągane prędkości to tak około 120km/h (zależy od krętości toru).

ciężko jest opisywać to co można zobaczyć, bo nie da się tego opisać. zdjęć, nie zamieszczam. trzeba być na miejscu poczuć zapach spalonego oleju, ryk małych silników, zobaczyć prędkość i ... doświadczyć precyzji z jaką można prowadzić pojazdy.

sam raczej nigdy nie zasiądę za kierownicą takiego wózka, ale polecam każdemu zobaczenie, bo jest na co popatrzeć - tam się ściga elita polskiego sportu motorowego. tam też zaczynał Robert Kubica.

kolejny weekend jaki można zaliczyć do bardzo udanych. na jakość weekendu wpłynęła też kąpiel w morzu - nie ma jak popływanie sobie :)

16:26, amad3us , Life
Link Komentarze (2) »