Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
sobota, 12 sierpnia 2006
"Remote Keyboard for Pocket PC"

Przez cały czas korzystania z pocket'a brakowała mi czegoś co pozwoliłoby mi w rozsądnym tempie wpisywać różne rzeczy. Do dyspozycji pozostawało:

  • mini klawiaturka na ekranie pocketa (fakt, że w przypadku wspomagania słownikiem pisanie idzie całkiem szybko),
  • rozpoznawanie pisma odręcznego (w różnych wersjach) (w pośpiechu różne dziwny rzeczy wychodzą - czyli metoda mało podobająca mi się).

Rozwiązaniem okazał się być Remote Keyboard for Pocket PC.

Podpina się w dowolny sposób pocket'a (przez wifi, bluetootha czy kabelek) do peceteta. Uruchamia się powyższy soft i możemy korzystać z dobrodziejstwa normalnej myszy i normalnej klawiatury na ekranie pocket'a. Metoda jak dla mnie rewelacyjna. Polecam.

niedziela, 06 sierpnia 2006
Hiroszima, 6 sierpnia 1945

Dziś minęła 61. rocznica zrzucenia pierwszej bomby atomowej na Hroszimię. Żniwo tego wybuchu powoli zbliża sie do 250tyś.

Czy mocartstwa atomowe pamiętają o tamtym wydarzeniu? czy pamiętają o piekle na ziemii tamtego dnia?

22:00, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
Wielka Gra

Nie od dziś wiadomo, że z ramówki tvp znika Wielka Gra. Czasami w sobotnie popołudnie zasiadywałem przed telewizorem. Przyjemnie było posłuchać o tym jaką wiedzę ludzie mają, jak bardzo znają Schuberta, Mozarta, Elvis'a, Flaubert'a, Sienkiewicza, czy wojnę secesyjną (i wiele, wiele innych tematów). Program został "zamieciony" przez Bronisława Wildsteina.

Uzasadnienie (trochę dziwne powiedziawszy szczerze), że "W 'Przeglądzie' na pytanie, czy 'Wielka Gra' się przeżyła i dlatego będzie zdjęta, dyrektor z telewizji powiedziała, że chciałaby, aby jej 12-letnia córka umiała kojarzyć fakty i znajdować wiedzę, ale żeby to nie polegało na mechanicznym wkuwaniu i odpytywaniu.", no i druga strona medalu spadające słupki popularności.

"Słupki popularności" - najważniejsza rzecz w dzisiejszych czasach. Bezmyślnie i źle zrobione ankiety (jak łatwo zafałszować rzeczywistość, to każdy kto miał doczynienia ze statystyką (fizyką też :D) wie).

Jeśli ktoś chciałby przeczytać pożegnalny wywiad prowadzącej to zapraszam. Ciekawy i godny polecenia wywiad.

09:41, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 sierpnia 2006
Blog Krystyny Jandy

Trafiłem ostatnio (właściwie to nie pamiętam nawet czemu) na stronę Krystyny Jandy. No i ... polubiłem ją z miejsca.

Strona dość obszerna, bo jest i blog (dziennik) pisany dość nietypowo (niby to zwykły blog, ale taki trochę nie z tej epoki. Widać, że Krysia ma więcej lat niż typowa nastolatka :> i należy do trochę innej epoki. Wpisy są przemyślanie i ciekawie skomponowane. Naprawdę ciekawa sprawa), i są Jej felieton i ... wiele wiele innych rzeczy.

Jedyne co może nie dokońca mi pasuje to grafika i design tej strony, ale ja zawsze mam jakieś ale i pretensje. Ta strona jest trochę taka za bardzo geometryczna. Najważniejsza jest tu zawartości :).

13:11, amad3us , Life
Link Komentarze (12) »
piątek, 04 sierpnia 2006
"O miłości i innych demonach" - Gabriel Garcia Marquez

Książka niezwykła. Równie niezwykła jak "Gra w klasy" Julio Cortazara. Obie napisane pięknym i kunsztownym językiem.

Wracając jednak do "O miłości ..." to książka porusza wiele tematów: chore podejście kościoła w okresie średniowiecza do osób niewierzących i odmiennych od tła (wyróżniających się w jakikolwiek sposób), potęgę miłości (miłość księdza-egzorcysty do 12-letniej jeszcze dziewczynki), pokręcone podejście ludzi do pięniędzy i władzy (właściwie to zachłanność na jedno i drugie, o raz pogoń za obiema).

Histora właściwie wydaje się być fantastyczna, ale czuje się że nie jest niemożliwa do spełnienia i realnie mogła zaistnieć.

Po lekturze tej ksiązki czuje się czemu Gabriel Garcia Marquez dostał Nagrodę Nobla w 1982 roku. Mu się ta nagroda zwyczajnie należała.

Jeśli ktoś nie przekonał się do przeczytania tej książki to można poczytać konkretniejsze opinie tutaj.

"Gnój" - Wojciech Kuczok

Sięgnąłem po tą książkę z ciekawości: chciałem ją skonfrontować z filmem "Pręgi". Mogę powiedzieć, że się nie zawiodłem na tej książce. Jedna znajoma przestrzegała mnie, że jest napisana mizernym językiem, ale to jest jedyny język, który pasuje do tej książki.

Podobieństwa pomiędzy filmem a książka są, ale to są zupełnie różne 2 rzeczy.

Czytając tą książkę przypomina się część mojego życia. W sumie to ciekawe jak wiele jest takich dziwny pokręconych rodzin i osoby z takich rodzin bardzo często produkują podobne rodziny. Nie chcę jednakże tutaj filozofować i rozpamiętywać przeszłość, bo ... nie ma w tym żadnego celu.

Jeśli ktoś chciałby się więcej dowiedzieć o tej książce to można tutaj albo tutaj. O samym autorze można poczytać tutaj albo tutaj.

3 sierpień 2006 roku

Trasa przez Budziska do trasy na Stanisławów.

Czas calości: 1h 5min 12sek
Dystans: 10.6km
Średnio 1km: 6' 9"
Tętno w strefach czasowych: 12/34/18
Tętno średnie/tętno maksymalne: 143/162
Kalorie/masa: 1434/0.18

międzyczasy i tętno:

  • 6'58" - 149
  • 5'53" - 155
  • 7'00" - 153
  • 9'46" - 151
  • 10'19" - 150
  • 6'48" - 152
  • 6'13" - 151
  • 12'33" - 105

ubranie: buty adidas, szorty, koszulka krótka

pogoda: około 20 stopni (na bieganie to jeszcze za ciepło choć już sie nieźle w takiej pogodzie biega.

wrażenia: raczej łatwo się biegło. jedyny problem to żołądek - chyba trzeba zrezygnować z coli i kawy zupełnie (przynajmniej do czasu maratonu). właściwie to pojawiają się pierwsze symptomy ożywienia - czuję jakbym się wydostawał z kondycyjnego dołka :).

piekny i zupełnie luzacki bieg :)
31 lipca 2006 roku

Trasa przez Budziska do trasy na Stanisławów.

Czas calości: 1h 1min 50sek
Dystans: 10.38km
Średnio 1km: 5' 57"
Tętno w strefach czasowych: 2/40/18
Tętno średnie/tętno maksymalne: 150/173
Kalorie/masa: 1496/0.19

międzyczasy i tętno:

  • 7'19" - 143
  • 5'58" - 151
  • 7'19" - 149
  • 9'47" - 152
  • 9'49" - 152
  • 7'49" - 153
  • 6'25" - 151
  • 8'24" - 150

ubranie: buty nike bowerman, szorty, koszulka krótka

29 lipca 2006 roku

Trasa przez Budziska, Zabraniec do ronda w Majdanie. Jak widać całkiem ambitnie - miało być cirka 30km, ale pogoda pokrzyżowała plany.

Czas calości: 1h 44min 51sek
Dystans: 20.5km plus spacerek z 10km
Średnio 1km: 5' 7"
Tętno w strefach czasowych: 21/21/55
Tętno średnie/tętno maksymalne: 148/180
Kalorie/masa: 2500/0.32

międzyczasy i tętno:

  • 6'25" - 146
  • 5'7" - 142
  • 6'29" - 152
  • 8'51" - 154
  • 11'25" - 153
  • 16'58" - 144
  • 12'11" - 147
  • 12'10" - 149
  • 12'15" - 136
  • 13'00" - 129

ubranie: buty adidas, szorty, koszulka krótka

pogoda: ponad 30 stopni ... mocno niesprzyjające warunki bieganie i chyba pierwszy raz zmogła mnie pogoda

wrażenia: hm ... w pierwszej kolejności należą się podziekowania panu z Okuniewa za butelkę wody bo nie wiem jak bym przeszedł ten 10km spacerek. właściwie to bardzo ciężko było. nigdy do tej pory nie miałem takiego dziwnego biegu (no może nie licząc maratonu warszawskiego sprzed 2 lat). no ale szczęśliwie doszedłem i żyje :)

28 lipiec 2006 roku

Trasa przez Budziska do trasy na Stanisławów.

Czas calości: 55min 35sek
Dystans: 10.63km
Średnio 1km: 5' 13"
Tętno w strefach czasowych: 26/14/13
Tętno średnie/tętno maksymalne: 125/177
Kalorie/masa: 937/0.12

międzyczasy i tętno:

  • 6'55" - 144
  • 5'25" - 113
  • 6'41" - 94
  • 8'53" - 85
  • 8'58" - 154
  • 6'50" - 143
  • 5'24" - 142
  • 6'25" - 117

ubranie: buty adidas, szorty, koszulka krótka

 
1 , 2