Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
niedziela, 13 lipca 2008
"Prozac Nation. Young and Depressed in America: A Memoir" - Elizabeth Wurtzel

niezależnie co by się chciało napisać o tej książce to będzie za mało, bo tak naprawdę niezależnie ile by się chciało pisać o bólu, o udręce, o upodleniu jakie niesie ze sobą depresja to i tak będzie za mało. wydaje mi się, że jest to dobry kierunek, bo często spotykając się z takim ludźmi kwitujemy ich określeniami "świr" czy "wariat". jest to takie proste i szybkie.
podłoże depresji jest tak skomplikowane jak sama choroba i dopiero tutaj widać jak cienka jest granica pomiędzy normalnością i szaleństwem, jak łatwo i nieuchronnie autorka-bohaterka przekracza tą granicę.

książka właściwie jest przygnębiająca i niszcząca w swojej treści, ale z tego płynie jej realizm. właściwe to parę razy miałem zamiar zrezygnować z jej czytania, ale przemogłem się. myślę, że dla końcowej części warto było walczyć, bo tej nieskończonej nocy wyłania się dzień, który co prawda jest podszyty prozac'iem, ale mimo wszystko to dzień.
bohaterka jest jedną z pierwszych osób, które zaczęły testować ten ów "cudowny specyfik" na którym funkcjonuje ogromna rzesza ludzi, a lekarze przepisują go tak jak witaminy. o ile w przypadku Lizy jest on niezbędny do codziennego funkcjonowania o tyle ludzie często uciekają od rzeczywistych problemów.

książka wspaniale rysuje przyczyny rozchwiania Lizy i genezę jej choroby, która ma źródło w rodzinie rozbitej nim miała szansę zaistnieć - w matce z takim a nie innym podejściem do życia, w ojcu, który nie dorósł do roli jaką przyszło mu pełnić. zastanawiające jest, że Liza mimo losu jaki jej przypadł nie jest osobą przeciętną - obdarzona bardzo dobrą pamięcią, talentem do pisania i pracowitością, kiedy jest zdrowa.

ważną i istotną rzeczą jest fakt jak otaczający świat podchodzi do bohaterki - jest pewna pula osób, które wytrwały z nią (i to jest niewątpliwy plus dla nich), ale jest duża pula ludzi, który pojawiali się "na chwilę" i znikali - gro znajomości poraża swoją powierzchownością i banalnością. to jest znak tych czasów i nieumiejętność budowania relacji już dawno stała się faktem nie tylko i tam "za oceanem", ale i tutaj - ludzie porażają swoją "płaskością", błahością i prymitywizmem swoich wyborów, które okaleczają otaczający świat, mimo pozornej mądrości i inteligencji. "Mac Świat" stał się naszym udziałem.

czy warto tą książkę przeczytać?
jeśli czytelniku nie boisz się zanurzyć w świat, który jest ucieleśnieniem koszmarów, który bywa czarny jak najczarniejsza noc, który autentycznie może przerażać; jeśli chcesz poznać część myśli osoby chorej na depresję, jeśli chcesz spróbować zrozumieć tą chorobę, jeśli chcesz ... to warto. dla mnie była to lektura budująca, warta czasu poświęconego jej. może warto nadmienić, że w "tym świecie" pojawiają się liczne odniesienia do poezji Bruca Springsteena, do Boba Dylana, do Sylvii Plath i są one genialnym dopełnieniem całości.

sobota, 05 lipca 2008
"Inny punkt widzenia. Tom II" - Grzegorz Miecugow

po dwóch latach pojawiła się 2. część "Innego punktu widzenia".
tak jak pierwsza cześć tak i ta nie zawiodła. znowu stykamy się z gawędziarskim stylem Grzegorza, znowu rozmówcy rzucają dużo pozytywnego światła na swoje życie, na otaczający nas świat: na ludzi, na kulturę, na film, na naukę, na teatr.