Kategorie: Wszystkie | AJAX | Android | Bieganie | Dowcipy | Filmy | Książki | Kuchnia | Life | Muzyka | Nauka | Poezja | Zdjęcia | komputer | pocket pc | web
RSS
niedziela, 31 grudnia 2006
zdjęcie na dziś: "happy new year, see you on the other side"

a dziś dla odmiany takie lekko surrealistyczne zdjęcie happy new year, see you on the other side (czyli "szczęśliwego nowego roku, do zobaczenia po drugiej stronie") wykonane przez doc18. Polecam :).

sobota, 30 grudnia 2006
Zdjęcie na dziś: "Ready for seed"

Zdjęcie na dziś: "Ready for seed", czyli "czekające na zasiew" zrobione przez ronWLS. Trochę jak pusta karta papieru czekająca na pióro, które nakreśli litery, znaki i obrazy. Wielkie nadzieje i oczekiwania.

29. grudnia 2006. roku

średnio trochę mi się dziś chciało wychodzić z domu i biegać, bo ... pogoda ostatnio trochę nie taka jak być powinna (dziś za to piękne słońce jest :) ). wyszedłem, zacząłem biec i ... się nie rozczarowałem. ogólnie chłodno, ale jak się biegnie to jakoś to staje się mało istotne. na pewno przyjemnie jest się przebiec te parę kilometrów.

dystans około 9km. czasów nie podaje, bo to ciągle etap rozbiegania ... czyli kilometr tak około 6-7 minut.

piątek, 29 grudnia 2006
28. grudnia 2006. roku

powrót do wpisów o bieganiu, bo jakoś ostatnio nie chciało mi się pisać o bieganiu.

dziś się przebiegło jedynie około 6km. aura właściwie zimowa: trochę zimno i trochę ciemno oraz coś siąpiące z nieba. ale biegać się przyjemnie biegało.

"Harry Potter and the Half-Blood Prince" - J. K. Rowling

po dość długich bojach, bo parę razy odkładałem tą książkę i parę razy do niej wracałem, udało mi się przeczytać do końca. przerwy były spowodowane natłokiem zajęć i dość napiętym planem.

czy warto przeczytać? jeśli ktoś tego nie czytał i nie bawi go podobna literatura to pewnie nic nie stracił. jednakże dla to już któraś z kolei cześć i powiedziawszy prawdę jest to bardzo wciągająca lektura. nie jest to coś wysokiego lotu, ale naprawdę się sympatycznie czyta. nie wiem jak jest z polskim wydaniem, bo nie miałem takowego w ręka, ale oryginał jest napisany bardzo żywym językiem: bardzo dużo kolokwializmów i innych zwrotów, których nie doświadczy się u sióstr Bronte czy u George'a Orwell'a.

akcji tego tomu nie będę opowiadał, bo nie chciałbym nikomu popsuć dobrej zabawy.

książką jest dość gruba powiedziałbym (ponad 600 stron). biorąc pod uwagę, że jest to książka dla raczej młodego czytelnika, to ciekawe jak sobie z nią radzą. popyt całej serii wskazuje, że chyba dobrze, wbrew temu co mówi o tej książce kościół (nie bardzo rozumiem o co chodzi Ratzingerowi i innym "głowaczom" kościelnym. myślę, że jakby tak kombinować to większość książek powinna być na cenzurowanym. nawet Pismo Święte trzeba by ocenzurować i ... część skreślić).

myślę, że Joanne Kathleen Rowling napisała całkiem ciekawy kawałek lekkiej prozy.
opis książki można znaleźć tutaj, a opis serii tutaj.

pozostaje tylko czekać na kolejną, ale już chyba ostatnią cześć jak głoszą plotki o tytule: Harry Potter and the Deathly Hallows. Z polskim tytułem są cały czas problemy i nie wiadomo jak się potoczą jego losy. Jak wiadomo, tytuły poprzednich część było trochę bez sensu przetłumaczone. Ciekawe czy uda się tego uniknąć tym razem.

płeć mózgu: masz mózg chłopca czy dziewczynia?

na wired.com pojawił się news o tytule jak wyżej. w tekście zawarty jest link do quizu, który pomoże udzielić odpowiedzi na pytanie, oczywiście każdemu kto zechce. polecam - fajna zabawa :)

00:09, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
"Wy macie czas. Bilans trzydziestolatka"

ostatnio w Dużym Formacie trafiłem na tekst o Tomaszu Zielińskim o tytule Zielony: Wy macie czas. Bilans trzydziestolatka.
Nie będę się nad nim rozwodził, bo ... go trzeba przeczytać. Lektura obowiązkowa - naprawdę warto.

00:03, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 grudnia 2006
stukanie spod dna w radiu rydzyka

ciekawe, że radio które powinno głosić ducha chrześcijańskiego (czasami pewnie głosi) pławi się w szambie politycznym i zaprasza takiego pana jak Pan Lepper, który wygłasza dziwne opinie i sądy.

23:58, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 grudnia 2006
o czym i jak pisać na blogu

ten temat zawsze mnie zastanawiał i trochę powstrzymywał mnie przed otwarciem mojego własnego bloga. temat dość ważki, bo można pisać o wszystkim co się widzi i komentować wszystko co się rusza, a można pisać o tym co rzeczywiście jest dla nas ważne i co na porusza, można pisać o życiu prywatnym i "wybebeszać się". ciężko wyważyć granice.

mi trochę w tej kwestii pomogły "porady" z Windows Live Spaces:

ostatnio pojawił się tekst Pawła Wimmera Blogowe do's and dont's - notka warta przeczytania i "wzięcia sobie do serca", bo to czasami pojawia się na blogach, to ... włosy dęba stają.

co mogę dodać od siebie? myślę, że jeśli chce się zacząć poruszać tematy, które są skierowane do pewnej grupy ludzi i notki mają być pisane "dość specjalistycznym" językiem to warto jest otworzyć drugiego bloga. dość często korciła mnie ręka, aby popisać o javie, asp.net, php, mssql (o postgresie to już taki Jeden pisze to nie będę go kopiował :>) i ... wielu wielu innych, ale z rozmów z ludźmi wiem, że to jest takie "faux pas" i chyba należy unikać na blogu prywatnym o ściśle zawodowych rzeczach.

oprócz tego nie najlepiej sprawdzają się blog w których notki pisane są więcej niż w jednym języku - irytują mnie blogi gdzie jest notka po polsku, druga notka po angielsku, trzecia po francusku, a ... czwarta po hiszpańsku. cieszę się, że ktoś zna te języki (jest na tyle pracowity i elokwentny), ale mieszanie ich na jednym blogu irytuje, bo ... ja (i inni też) niekoniecznie muszą znać te języki. czyli, jedne blog = jeden język.

11:31, amad3us , web
Link Dodaj komentarz »
nowa "akcja" Ministra Edukacji Narodowej

wchodzę sobie dziś na gazeta.pl i co widzę? Roman Giertych każe szkołom szukać uczennic w ciąży, czyli kolejna "akcja" podobna ideowo do "trójek" i "mundurków". zastanawia mnie czy pomysłodawca chodził do tej samej szkoły, co ja. w końcu tak wiele lat nas nie dzieli a pomysły ma jakby przyleciał z kosmosu.

Pan Roman reprezentuje wyjątkowo infantylny i dziwny pogląd na polską szkołę. wydaje mu się, że można od tak cofnąć czas.

problem uczennic w ciąży istniał zawsze, tyle że szkoły w perfidny i wyjątkowo wyrafinowany sposób podchodziły do tego. normą było (i pewnie jest) usuwanie uczennic w ciąży ze szkoły, bo ... mogą demoralizować resztę młodzieży. przodowali zawsze w tym psycholodzy szkolni, który z jednej strony starali się zdobyć zaufanie jednostek, po to by jest za chwilę zdradzić - takie wbijanie nożna w plecy na starcie.

przed laty Wojciech Cejrowski w "WC kwadrans" określał ogólnie Polskę i Polaków jako ciemnogród i ... niewiele się pomylił. przez te paręnaście lat nic się nie zmieniło. miło by było, gdyby ktoś zaczął myśleć nad rzeczywistym źródłem problemu, a nie starał się go rozwiązywać nie poprzez "obchodzenie go".

10:17, amad3us , Life
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3